Jak dbać o psa i kota zimą, i jesienią – część 1

Jak dbać o psa i kota zimą, i jesienią - część 1

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co wpływa na to jak szybko Twój pupil marznie?
  • Jak karmić zwierzę w czasie chłodów?
  • Jak ocieplić psią budę
  • Jak zadbać o kota wychodzącego w czasie mrozów?
  • Czy pchły giną w czasie mrozów?
  • O najczęstszych zatruciach u pupili w czasie zimy

Jesień to czas kiedy temperatura na termometrach zaczyna spadać, a dni stają się coraz krótsze. Najczęściej wyjmujemy wtedy z szafy ciepłą odzież i przygotowujemy się do nadchodzącej zimy. Warto w tym okresie pamiętać również o swoich podopiecznych. Dla nich ta chłodna połowa roku często jest bardziej problematyczna, niż dla nas właścicieli.

O tym dlaczego zwierzęta marzną?

Zima dla niektórych zwierząt potrafi być prawdziwym wyzwaniem. Często spotykam się ze stwierdzeniem, że skoro psy i koty mają futerko, pewnie nie jest im zimno. Nic bardziej mylnego! Tak jak i my, zwierzaki odczuwają spadek temperatur. Niektóre z nich odczuwają jesienne chłody bardziej niż inne. Decyduje o tym kilka cech naszego pupila.

1. Okrywa włosowa, czyli naturalny korzuszek

Nie jest tajemnicą, że gęsta okrywa włosowa znacznie chroni organizm zwierzęcia przed wpływem niskich temperatur. Gęste futro nie tylko zapewnia swego rodzaju ,,kożuszek”, którym okryty jest Twój pupil, ale utrzymuje warstwę powietrza przy skórze, co stanowi dodatkową izolację przed zimnem. Stąd też rasy, które genetycznie są przystosowane do zimna takie jak Siberian Husky, czy Kot Norweski Leśny, mają grubą okrywę włosową, a co za tym idzie lepiej radzą sobie w mroźne dni niż Jamnik, czy Cornish Rex.

Grubszą sierść mają też zwierzęta, które są przyzwyczajone do przebywania przez kilka lub kilkanaście godzin dziennie na zewnątrz w zimowe dni. Dlatego pies, który jest stale na zewnątrz lepiej poradzi sobie z chłodem niż pupil przebywający w domu przed kominkiem. Należy jednak pamiętać, że również nasi podopieczni przyzwyczajeni do przebywania na zewnątrz potrzebują opieki przy dużych spadkach temperatur!

Dlaczego owcza wełna tak dobrze chroni przed zimnem?

Teraz już wiesz, dlaczego owcom nie straszne są nawet niskie temperatury. Powoduje to właśnie wspomniana warstwa powietrza utrzymywana przy skórze. Owcza wełna jest bardzo gęsta, dlatego izolacyjna warstwa powietrza u owiec jest bardzo trwała. Dodatkowo warstwa naturalnego filmu natłuszczającego wełnę – lanoliny, chroni wełnę przed przemakaniem. Dlatego owce mogą wytrzymać nawet bardzo niskie temperatury.

2. Duży czy mały pupil

Ssaki, w tym psy, tracą sporo ciepła przez skórę. Im większa jej powierzchnia tym więcej ciepła jest przez nią tracone. Aby zapewnić stałą temperaturę wewnętrzną i zapobiec wychłodzeniu, różne mechanizmy metaboliczne wewnątrz organizmu powodują wytwarzanie energii, a tym samym ogrzewanie organizmu. Im wyższa masa ciała tym efektywniej produkowana jest energia cieplna.

Małe psy i koty mają paradoksalnie większą powierzchnię ciała w stosunku do swojej masy. Duże psy, na odwrót – mają większą masę i stosunkowo mniejszą powierzchnię ciała. Dlatego małe psy i małe zwierzęta szybciej marzną. Ich organizmy nie są w stanie wytworzyć na tyle dużo energii, aby ogrzać w efektywny sposób ich skórę. Dlatego nasi mali podopieczni wymagają jesienią i zimą szczególnej uwagi.

3. Wiek i aktywność fizyczna

W czasie aktywności fizycznej zwierzęta wytwarzają dodatkowe ciepło. Dzieje się tak, ponieważ w czasie ruchu mięśnie zwierzęcia pracują intensywnie generując energię cieplną. Przez to pupilowi, który goni po śniegu ciężej jest zmarznąć. Starsze psy nie mają już takiego wigoru na bieganie za piłką, czy wyścigi po parku, dlatego nie generują dodatkowej ilości ciepła, w przeciwieństwie do ich młodszym kolegów i koleżanek. Z tego powodu starsze zwierzęta są narażone na szybsze wychłodzenie.

4. Stan zdrowia

Nie tylko wiek ma wpływ na to, że Twój pupil szybciej marznie. Także różne choroby powodują, że Twój zwierzak będzie miał problemy z jesiennym czy zimowym chłodem. Choroby związane z nieprawidłowym poziomem hormonów we krwi, takie jak nadczynność tarczycy, czy choroba Cushinga, również mogą sprawić, że Twój pupil szybciej będzie marznąć niż jego czworonożni przyjaciele. Warto się wtedy o niego zatroszczyć i zadbać o to by było mu ciepło.

Także choroby układu mięśniowo-szkieletowego np. zwyrodnienia stawów związane z wiekiem mogą się nasilać przy niskich temperaturach ,,dając w kość” naszym chorującym pupilom.

5. Każdy odczuwa zimno trochę inaczej

Bez względu na rasę czy długość sierści, pozostaje jeszcze kwestia indywidualnego odczuwanie ciepła lub zimna przez naszych pupili. Na to czy będziemy musieli poświęcić im szczególną uwagę w czasie mrozów ma wpływ ich własne subiektywne odczuwanie zimna i ciepła. Psy i koty tak samo jak ludzie mogą lepiej lub gorzej tolerować niskie temperatury. Jest więc możliwe, że Twój pupil wychodząc na zewnątrz w czasie pierwszych mrozów zamiast spaceru zarządzi szybki odwrót do domu.

Trzęsienie się z zimna. Oznaka, że Twój zwierzak marznie, czy coś więcej?

Popularne trzęsie się z zimna sygnalizujące, że pupil marznie to nic innego jak skurcze mięśni położonych pod skórą, których zadaniem jest wtedy wytworzenie ciepła. W czasie skurczu mięśnie produkują energię, czyli ciepło i w ten sposób starają się ogrzać ziębnący organizm. Niestety ten mechanizm zwany termogenezą drżeniową, który ma za zadanie utrzymanie ciepła może być niewystarczający. Jest on ważnym sygnałem, że Twojemu pupilowi robi się zimno. Jeżeli Twój pupil zacznie trząść się z zimna pamiętaj, aby szybko go ogrzać! W ten sposób unikniesz niepotrzebnych chorób u swojego psa, czy kota.

Ciepła miska – karmienie zwierząt zimą

Zima to szczególny okres, kiedy dobrze zbilansowana dieta ma ogromne znaczenia dla naszego zwierzęcia. Właśnie, ale co konkretnie znaczy dobrze zbilansowana? Czy to znaczy, że zwierzę powinno dostawać bardziej kaloryczną karmę, albo większe porcje jedzenia niż dotychczas? Nic bardziej mylnego! To, że nadeszła zima nie znaczy, że nasz podopieczny potrzebuje całej góry karmy polanej smalcem, żeby lepiej znosić chłód. Wręcz przeciwnie, powinno się zwracać baczną uwagę na to co i ile zwierzę je.

Zamiast pełnej miski wysokokalorycznej diety, warto zapewnić dietę pełnoporcjową, która nie będzie miała zwiększonej ilości tuczącego tłuszczu, ale odpowiednią ilość mikro i makroelementów oraz innych składników odżywczych pozwalających na zapewnienie pupilowi dobrej kondycji jesienią i zimą. Dobrze w tej roli sprawdzi się np. mięso (bez kości!) z warzywami i ryżem. Taka dieta pozwala na zapewnienie odpowiedniej ilości dobrej jakości białek, które są bardzo ważnym elementem zimowej diety. Do posiłku możemy dodać psu preparaty weterynaryjne z kwasami omega (Omega 3 i 6), które świetnie wzmacniają odporność i poprawiają kondycję okrywy włosowej, która jest tak ważna w czasie zimy. Dla kotów lepiej sprawdzi się dieta złożona w większości z mięsa. Koty nie trawią węglowodanów zawartych w kaszach, makaronach lub niektórych typach warzyw i dlatego są one dla nich bezwartościowe.

Jeżeli nie mamy czasu na gotowanie możemy podać psu lub kotu pełnoporcjowe karmy komercyjne (karmę suchą lub mokrą).

Jeżeli nasz pies czy kot mieszka na zewnątrz warto podgrzewać mu posiłki przed podaniem (nie ma oczywiście przeciwwskazań, aby taki posiłek zapewnić też naszym pupilom-domatorom). Ciepły posiłek rozgrzeje organizm psa i kota sprawiając, że lepiej zniesie niskie temperatury. Pamiętajmy jednak, aby jedzenie nie było zbyt ciepłe, ponieważ może dojść od poparzenia przełyku i gardła!

Nie należy też zapominać o wodzie. Jest ona bardzo ważna. Znowu zatrzymam się tu nieco dłużej nad pupilami przebywającymi na zewnątrz. Przy temperaturach spadających poniżej zera, sprawdzajmy regularnie czy woda w misce nie zamarzła. Pupil powinien mieć dostęp do czystej wody przez całą dobę. Nie należy jednak dosypywać do wody soli, która zapobiegnie jej zamarzaniu. Sól spowoduje zwiększone pragnienie u pupila, a także jej nadmiar może spowodować uszkodzenie nerek. Dobrze, żeby woda w misce była ciepła, ochroni to naszego pupila przed chorobami górnych dróg oddechowych, a także podziała rozgrzewająco na organizm, podobnie jak ciepłe jedzenie.

Buda na zimowe chłody

Jeżeli Twój pupil przebywa na zewnątrz również w czasie zimy należy szczególnie pamiętać o jego komforcie termicznym. Pamiętaj, aby zapewnić mu zaciszną budę, w której będzie mógł się schronić przed mrozami. O czym należy pamiętać przy konstruowaniu takiej budy?

Pierwszą kwestią jest wielkość budy. Ważne, żeby nie była ona zbyt mała. Pies powinien móc spokojnie stanąć w niej i się obrócić. Nie można też przesadzać w drugą stronę, ponieważ zbyt duża buda spowoduje, że pies nie będzie w stanie nagrzać jej w wystarczający sposób.

Przed zimą należy też zadbać o dodatkowe ocieplenie. Buda powinna być tak przygotowana, aby gwarantować naszemu czworonogowi skuteczną ochronę przed nadchodzącymi mrozami.

W przypadku dachu budy lepiej zrezygnować z pokrycia samą blachą. Nie stanowi ona dobrej izolacji i powoduje ucieczkę ciepła z wnętrza budy. Jeżeli już zdecydowaliśmy się na tego typu pokrycie, warto dodatkowo ocieplić dach od spodu (np. styropianem lub wełną mineralną). Można też osadzić metalowy dach na drewnianej podstawie. Dobrym rozwiązaniem jest pokrycie w postaci papy. Jest ona dość tania, a do tego gwarantuje skuteczną izolację przed zimnem.

Oprócz izolacji dachu, ważne jest też dobre ocieplenie podłogi budy przed nastaniem zimowych chłodów. Dobrze sprawdzi się w tej roli styropian. Jeżeli nie chcemy, żeby nasz pupil zniszczył go w czasie używania budy, warto położyć na nim płyty ze sklejki lub płytę OSB. Nie zaleca się używania w tym celu desek, ponieważ mogą one wbić się w skórę zwierzęcia i spowodować rany, a nawet zakażenie.

Na końcu zostają jeszcze ściany. Przede wszystkim warto sprawdzić ich szczelność. Jeżeli między deskami, z których zbita jest buda widać dziury trzeba je starannie zabezpieczyć, w innym przypadku ciepło będzie uciekało na zewnątrz. Do ogrzania ścian budy również dobrze sprawdzi się styropian. Możemy też zlikwidować szczeliny poprzez nałożenie na budę drugiej warstwy desek. Ponadto możemy wykonać dodatkowe ocieplenie z warstwy materiału np. starych koców, tak aby buda była bardziej przytulna. W ocieplaniu zimowego schronienia dla naszego pupila nieocenione mogą się okazać również specjalne wkładki izolacyjne dostępne w sklepach zoologicznych. Warto też zatroszczyć się o jedno z ważniejszych miejsc, którymi ucieka w zimie ciepło, a mianowicie wejście do budy. Można na nie założyć specjalną kurtynę ochronną dostępną w sklepach zoologicznych lub wykonać podobną samemu z dostępnych w domu materiałów np. grubej folii. Dzięki temu psu będzie łatwiej nagrzać budę, gdy będzie w niej siedział. Ochronimy go również przed powiewami zimnego wiatru.

Wnętrze najlepiej wyścielić słomą. Pozwoli ona naszemu pupilowi na zagrzebanie się i zapewnia skuteczne utrzymanie ciepła. Inną jej zaletą jest to, że można ją łatwo wymienić, kiedy ulegnie zabrudzeniu lub zmoczeniu. Szmaty, czy stare koce nie są natomiast odpowiednim rozwiązaniem, gdyż szybko nasiąkają wodą, kiedy pupil wchodzi z mokrymi łapami do budy, a do tego bardzo wolno schną. Jeżeli chcemy zapewnić dodatkowe ogrzewanie budy, warto włożyć do środka butelkę z gorącą wodą, owiniętą w kawałek materiału (np. ręcznik). Pupil będzie mógł się przy niej położyć i ogrzać.

Pamiętajmy, że buda nie służy wyłącznie dla psa! Jeżeli jesteśmy właścicielami kota wychodzącego na zewnątrz warto zainwestować w budę, w której kot będzie mógł się spokojnie schować np. w czasie, kiedy my będziemy w pracy.

Kot zawinięty w sweter

Wpuść mnie do środka!

Jeżeli nie chcemy montować budy dla naszego wychodzącego kota, można pomyśleć o specjalnych drzwiczkach dla kotów. Po zainstalowaniu tego typu udogodnienia, nasz pupil będzie mógł spokojnie dostać się do domu, kiedy będzie miał na to ochotę. Tego typu drzwiczki można zamontować w drzwiach wejściowych lub drzwiach do garażu, a nawet w oknach. Dzięki nim nasz pupil będzie mógł bez problemu schronić się przed zimnem nie czekając, aż wpuścimy go do środka.

Przy bardzo siarczystych mrozach warto udostępnić naszemu psu wiatrołap lub garaż do spania. Należy pamiętać, że nawet najlepiej ocieplona buda może być dla naszego pupila niewystarczająca w czasie bardzo silnych mrozów. Jeżeli zwierzę przemarznie, może się to skończyć chorobami dróg oddechowych, a nawet odmrożeniami Jeżeli zauważymy niepokojące objawy u naszego pupila, takie jak kaszel, kichanie, wypływ z nosa, zasinienie łap lub rany na kończynach szybko zabierzmy naszego pupila do weterynarza.

Ciepły kąt

Nie zapominajmy również o tych pupilach, które przebywają przez większość czasu w domu, a na zewnątrz wychodzą wyłącznie na spacer lub na ,,siku”. Tak jak wcześniej wspomniałam psy i koty przyzwyczajone do domowego ciepła znoszą zimno często gorzej niż ich koledzy mieszkający na zewnątrz.

Jeżeli nasz czworonóg lubi przesiadywać na oknie (i wbrew pozorom nie dotyczy to wyłącznie kotów) zabezpieczmy okna kocem lub specjalnymi wałkami, aby nie był on narażony na przewianie. Wychodząc do pracy zostawmy pupilowi koc, w którym będzie mógł się zakopać. Zwierzaki są zwykle mniej aktywne, kiedy właściciela nie ma w domu i dlatego możliwość dogrzania może być im wtedy bardziej potrzebna. Dobrze jest umieścić legowisko naszego pupila blisko grzejnika. Koty będą z chęcią wybierać to miejsce, pamiętajmy jednak, aby utrzymywać wtedy w mieszkaniu odpowiednią wilgotność powietrza. Zbyt suche, może spowodować u naszych podopiecznych wysychanie śluzówek, które stają się podatne na infekcje oraz oddziaływanie alergenów.

Ciepłe legowisko koło grzejnika będzie też doskonałe dla naszych starszych pupili cierpiących na choroby zwyrodnieniowe stawów i kręgosłupa. Zimo może nasilać ich dolegliwości. Warto więc pomyśleć o zaopatrzeniu się w preparaty wzmacniające chrząstkę stawową i łagodzące ból oraz o to by było im w tym okresie ciepło.

Kot zimą

Pchły nie lubią zimy?

Wśród właścicieli często panuje przekonanie, że zima zabija pchły. Odstawiają więc terapię ochronną przeciw pasożytom zewnętrznym na tę część roku. Nie jest to jednak prawdą. Przede wszystkim dlatego, że zimy stają się coraz cieplejsze i dzięki temu pchły mogą rozwijać się przez znaczną część roku. Pchły dobrze czują się w psich budach, ponieważ generowane przez pupila ciepło stwarza im odpowiednie warunki do rozwoju. Jeżeli nasz pupil przebywa w domu jego legowisko też będzie dla nich dobrym miejscem bytowania.

Aby przeciwdziałać inwazji warto pamiętać o stosowaniu profilaktyki przeciw pasożytom zewnętrznym również w zimowych miesiącach. Sprawdzajmy też regularnie stan legowisk naszych zwierząt. Starajmy się je myć i sprzątać w ich otoczeniu. Wymieniajmy w budzie zabrudzoną słomę i koce. Kontrolujmy, czy nie pojawiają się na nich odchody pcheł lub ich jaja oraz czy nie widać samych pasożytów. Jeżeli zauważymy coś podejrzanego zastosujmy u pupila preparaty zwalczające pchły po konsultacji z lekarzem weterynarii. Mogą to być kropelki w formie spot- on nakrapiane na kark, specjalne obroże przeciw pchłom lub tabletki. Nie zapominajmy przy tym o spryskaniu posłania i budy specjalnym sprayem lub posypką, aby usunąć pchły również z otoczenia naszego czworonoga.

Uważaj na odmrażacze!

Każdemu z nas w czasie zimy zdarzyło się używać odmrażaczy do szyb czy zamków. Niestety mało kto zdaje sobie sprawę, że zawarty w nich związek jest bardzo niebezpieczny dla naszych czworonożnych przyjaciół. Związek ten, o nazwie glikol etylenowy może powodować bardzo silne zatrucia. Już niewielka jego dawka powoduje silną reakcję, prowadzącą do uszkodzenia mięśnia sercowego, nerek oraz układu nerwowego i w większości przypadków do zgonu. Wadą glikolu etylenowego jest jego słodki smak, dlatego pupile z chęcią zlizują go z powierzchni betonu czy płytek. Przy odmrażaniu szyb pamiętajmy, aby sprawdzać czy płyn nie rozlał się na posadzkę, czy podłoże. Nawet niewielka jego ilość może być bardzo toksyczna.
Opakowanie z odmrażaczem należy zostawiać w takich miejscach, gdzie będą niedostępne dla zwierząt. W przypadku zatrucia lub podejrzenia zatrucia glikolem etylenowym natychmiast udajmy się do lekarza weterynarii! Objawy zatrucia mogą być bardzo niespecyficzne i zostać pomylone z innymi przypadłościami. Należy do nich: niezborność ruchowa, drgawki, wymioty, silne osowienie. Pamiętajmy, że tak jak w przypadku każdego zatrucia, również w zatruciu glikolem etylenowym, nasz czas reakcji ma ogromne znaczenie. Im szybciej zareagujemy tym większa jest szansa na skuteczne leczenie.